Używamy plików Cookies dla zapewnienia poprawnego działania strony. Zgodnie z prawem, musimy zapytać cię o zgodę. Proszę, zaakceptuj pliki Cookies i pozwól tej stronie działać poprawnie.
Korzystając z naszej strony akceptujesz zasady Polityki Prywatności.
Aktualności
Społeczna Szkoła Podstawowa nr 2 STO
im. Polskich Matematyków Zwycięzców Enigmy



Wakacje to czas oddechu, ale także dobry czas na nadrobienie zaległości kulturalnych: książek, filmów i seriali. Dziś pytamy Panią Dyrektor Annę Strubińską oraz Panią Wicedyrektor Agnieszkę Piskorską, co lubią czytać i oglądać.

WOK 7138Co Pani czyta?

Ja sięgnęłam ostatnio po Marka Krajewskiego. Czytam już drugą jego książkę, o detektywie Mocku. Krajewski pisze o przedwojennym Wrocławiu.

Przeczytałam też ostatnio książkę, którą dostałam od Uli Pepe, Taniec na gruzach, o siostrze jej babci. Nina Nowak, która jest tancerką baletową, zrobiła olbrzymią karierę, zaczęła ją przed wojną w Stanach Zjednoczonych. Książka, która opisuje trudny czas, a jest napisana z taką lekkością. Olbrzymie wrażenie robi, jak ta dziewczynka się przebiła, jak wytupała u rodziców to, żeby tańczyć - i to przed wojną. Baletmistrzyni to nie był wymarzony zawód dla córki, a jej się udało. Już jako nastolatkę chcieli ją zabrać do Stanów, żeby tańczyła, a ojciec nie chciał jej puścić. Wzięła krzesło i powiedziała: "Będę siedzieć na tym krześle dopóki się nie zgodzisz." I siedziała dwa dni.

Miałam też taki epizod, że czytałam książki obozowe. Położna z Auschwitz, Tatuażysta z Auschwitz. Sama historia wojenna to jest coś, co mnie bardzo ciekawi. Pamiętam wszystkie opowiadania Nałkowskiej z liceum. Jak sobie teraz przypominam niektóre sceny, to mam dreszcze. W liceum to łykałam strona za stroną, ale nie byłam wtedy mamą...
Dlaczego czyta się takie książki? Czytam może dlatego, że wiem, że zakończenie tej książki nie jest złe, że się udaje. Może dlatego, że poznaje się granice wytrzymałości człowieka. Do tej pory pamiętam Pianistę. Przeczytałam książkę chyba w jeden dzień. Wcale nie wydawała mi się wtedy taka straszna. Szpilman opisał to w taki sposób, że się nie bałam, co będzie na następnej stronie. Gorzej to zobaczyć. Jak obejrzałam film, siedziałam skulona na kanapie.

A co Pani ogląda?

Ostatnio obejrzałam kryminał z młodym Stuhrem, Szadź. Stuhr zagrał tam czarny charakter i zagrał tak, że się go czasami bałam. Obejrzałam też serial Unorthodox oparty na faktach, o dziewczynie, która żyła w Stanach Zjednoczonych w ortodoksyjnym środowisku żydowskim. Wyszła za mąż, była wychowywana przez dziadków i uciekła stamtąd. Obejrzałam to wszystko jednego dnia, wszystkie odcinki w całości. Potem przeczytałam, że serial oparty był na faktach, ta kobieta opisała to, co przeżyła. Było tam też pokazane zakłamanie, że mężczyźni uciekali do świata zewnętrznego, ale potem kobiety, które chciały uciec, naciskali do powrotów. Zrobiło to na mnie wrażenie, że jeszcze taki świat jest, że kobieta jest sprowadzana na margines rodzenia dzieci, pozbawiona w dużej części edukacji. I ten świat jest w Stanach Zjednoczonych. Ale też obejrzałam sobie stary film niedawno, z Fordem, Frantic. Z chęcią wracam do takich filmów.


WOK 7224Co Pani teraz czyta?

Ja wróciłam do Joanny Bator i bardzo emocjonalnie podchodzę do jej książek. Jedna z nielicznych polskich pisarek, które tak lubię. A oprócz tego dostałam na zakończenie roku w prezencie od Agnieszki Wiechowskiej Pana Tadeusza i też wracam do tej lektury. Czytałam go ostatnio na studiach i stwierdziłam, że pora przeczytać go okiem dorosłego. Ciężko się go czyta po kolei. Znacznie łatwiej jest po prostu otworzyć w wybranym miejscu i czytać fragmentami. Natomiast okazuje się, że jest to książka, której wcale nie znałam. To, co mi zostało w głowie po lekturze ze studiów, to zupełnie inne elementy. To były te, na które się zwracało uwagę przy omawianiu, jakieś znane fakty, a teraz fajnie się czyta opisy przyrody.

I oczywiście kryminały - lubię literturę szwedzką. To nie są książki, które się dobrze kojarzą, ale bardzo lubię cykl Komisarz Malin Fors autorstwa Monsa Kallentofta. Lubię też Bernarda Miniera. Ja też czytam sezonami. Poezję czytam jesienią, Dostojewskiego czytam zimą. Przychodzi wiosna, lato i są zupełnie inne pozycje na liście. Latem też się pięknie czyta biografię, ja jestem na etapie biografii Violetty Villas. Jaka to była barwna postać! Niebieski ptak, nie do końca szczęśliwa, ale brała z życia pełnymi garściami.

A co Pani ogląda?

Ja żyję bez telewizora. Kończę teraz psychobiologię, w październiku certyfikacja - więc jestem non stop na słuchawkach i słucham wykładów, i je powtarzam. :)  Jestem na etapie układu nerwowego. ;)